Już przed pierwszym gwizdkiem było jasne, że będzie to szczególne spotkanie. W wyjściowym składzie gospodarzy znaleźli się byli zawodnicy Podlasia – Szymon Kamiński oraz Marcin Pigiel, a na ławce rezerwowych zasiadł Rafał Kursa. W naszej ekipie zabrakło kontuzjowanego Jarosława Kosieradzkiego, natomiast trener Maciej Oleksiuk zdecydował się pozostawić na ławce m.in. Jana Mroza, Adriana Wnuka oraz Dominika Malugę, mającego bogate doświadczenie zdobyte w barwach Avii.
Mecz rozpoczął się od ataków gospodarzy. Już w 4. minucie po rzucie rożnym groźnie główkował Kamiński, jednak Oskar Jeż pewnie interweniował. Chwilę później odpowiedzieliśmy – Szymon Twarowski wykorzystał błąd defensywy Avii i oddał strzał sprzed pola karnego, lecz bramkarz gospodarzy nie dał się zaskoczyć.
W 8. minucie to jednak Avia objęła prowadzenie. Po naszym błędzie w defensywie Michał Zuber znalazł się w sytuacji sam na sam i skutecznie wykończył akcję. Nie zamierzaliśmy jednak składać broni. Podlasie ruszyło do odrabiania strat, a pod bramką Mateusza Białki zrobiło się naprawdę gorąco. Próby Kacpra Jakóbczyka i Twarowskiego były jednak blokowane przez obrońców.
W 21. minucie byliśmy o krok od wyrównania. Po dalekim wrzucie z autu Dawida Nojszewskiego piłka zmierzała do siatki, lecz znakomitą interwencją popisał się Białka, przenosząc ją nad poprzeczką. Chwilę później gospodarze próbowali nas zaskoczyć lobem, jednak uderzenie okazało się niecelne.
Z każdą minutą rosła nasza przewaga. W 33. minucie potężne uderzenie Mateusza Konaszewskiego zatrzymało się na poprzeczce, ale kilka chwil później dopięliśmy swego. Dmytro Kopytov zdecydował się na strzał sprzed pola karnego i precyzyjnym uderzeniem doprowadził do wyrównania.
Do przerwy wynik nie uległ zmianie, choć obie drużyny starały się jeszcze przechylić szalę na swoją korzyść. Po zmianie stron inicjatywę przejęli gospodarze, jednak ich próby kończyły się na dobrze dysponowanym tego dnia Oskarze Jeżu.
W drugiej połowie staraliśmy się zagrozić po stałych fragmentach gry. W 64. minucie wykonywaliśmy serię rzutów rożnych, jednak bez efektu bramkowego. Najbliżej szczęścia był Jan Mróz, który dwukrotnie próbował swoich sił strzałami z dystansu, lecz brakowało precyzji.
Końcówka spotkania przyniosła jeszcze emocje pod obiema bramkami. W 87. minucie gospodarze mogli objąć prowadzenie po strzale głową Kamila Rozmusa, jednak piłka minęła naszą bramkę. Chwilę później poprzeczka uratowała nas przed stratą gola po uderzeniu Kacpra Jodłowskiego.
W doliczonym czasie gry nie wydarzyło się już nic, co mogłoby zmienić wynik. Ostatecznie spotkanie zakończyło się remisem, a punkt zdobyty na trudnym terenie w Świdniku dopisujemy do naszego dorobku. Biorąc pod uwagę przebieg meczu, jest to rezultat, który można uznać za zasłużony i cenny w kontekście dalszej rywalizacji.
Bramki: Zuber 8’ – Kopytov 35‘.
Avia: Białka – Rozmus, K. Orzechowski, Zbozień, Pigiel, Uliczny, Kamiński (78’ Jodłowski), Niepsuj (66’ Kalinowski), Zuber (78’ Falbierski), Łącki, Assuncao (66’ Pisarek).
Podlasie: Jeż – Mikołajewski, M. Orzechowski, Nojszewski, Twarowski (46’ Mróz), Jakóbczyk (46’ Urbański), Jakóbczyk, Dmitruk, Kopytov (80’ Maluga), Grochowski (66’ Wnuk), Andrzejuk, Konaszewski.
Żółte kartki: Rozmus – Mikołajewski.


