Aktualności

Gol Dominika Malugi w doliczonym czasie gry dał MKS Podlasie Biała Podlaska remis 2:2 ze Starem. Nasz zespół dwukrotnie odrabiał straty i podtrzymał serię spotkań bez porażki na własnym boisku.

Podlasie rozpoczęło mecz od dwóch strzałów Sebastiana Kobiery. W obu przypadkach skutecznie interweniował Paweł Lipiec, który dwa sezony temu reprezentował nasze barwy. Goście odpowiedzieli w 10. minucie, gdy Szymon Stanisławski uderzył niecelnie z około osiemnastu metrów. Dziewięć minut później bramki nie znalazł również Patryk Orlik.

W 22. minucie dobrą okazję miał Dmytro Kopytov, ale jego mocny strzał trafił wprost w Lipca. Chwilę później prowadzenie objął Star. Bialczanie zablokowali uderzenie Marcela Dorbuckiego, jednak do odbitej piłki dopadł Stanisławski i skierował ją do siatki.

Nasz zespół jeszcze przed przerwą stworzył kilka szans na wyrównanie. Kobiera najpierw uderzył z rzutu wolnego z około trzydziestu metrów, posyłając piłkę obok prawego słupka, a następnie nie wykorzystał okazji po podaniu Macieja Orzechowskiego. Blisko gola był także Dominik Maluga. Po dośrodkowaniu Michała Grochowskiego napastnik Podlasia strzelił głową, lecz Lipiec zdołał obronić na raty.

Po zmianie stron bialczanie od razu ruszyli do ataku. Najpierw z dystansu próbował Orzechowski, a chwilę później udało się doprowadzić do remisu. Po rzucie rożnym piłka trafiła do Kacpra Dmitruka, który pokonał bramkarza gości.

Radość z wyrównania trwała jednak krótko. W zamieszaniu pod bramką Podlasia, po zablokowanych strzałach i uderzeniu w słupek, piłkę do siatki skierował Mateusz Jagiełło. Star ponownie wyszedł na prowadzenie, a nasza drużyna musiała po raz drugi odrabiać stratę.

Podlasie szukało kolejnych okazji, ale przez dłuższy czas nie potrafiło przełożyć swoich ataków na bramkę. Dodatkowym problemem była kontuzja Orzechowskiego, która zmusiła go do opuszczenia boiska.

W końcówce gospodarze coraz mocniej naciskali. W 79. minucie Lipiec popisał się świetną interwencją po dośrodkowaniu Dmitruka i strzale Kosieradzkiego. Dwie minuty później próba Dominika Banacha z dystansu przyniosła rzut rożny. W 84. minucie Dobruk uderzył z woleja zza pola karnego, ale piłka przeleciała daleko od bramki.

Wyrównanie przyszło w drugiej minucie doliczonego czasu gry. Jakub Łukasiewicz dośrodkował z rzutu rożnego, a Maluga wygrał pojedynek w powietrzu i strzałem głową zdobył bramkę na 2:2. Niedługo później sędzia zakończył spotkanie.

Podlasie pozostaje niepokonane na własnym boisku, choć na kolejne zwycięstwo czeka od trzech kolejek. W sobotę podopieczni Macieja Oleksiuka zagrają w Kielcach z rezerwami Korony. Początek spotkania o godzinie 14:30.

Podlasie: Jeż – Orzechowski (59’ Jaruzalski), Krawczyk (69’ Banach), Nojszewski, Dmitruk, Maluga, Kobiera, Kopytov (46’ Dobruk), Andrzejuk, Grochowski (46’ Łukasiewicz), Kosieradzki.

Nasi sponsorzy i partnerzy