Aktualności

Podlasie Biała Podlaska rozpoczęło nowy sezon III ligi od wyjazdowego meczu z jednym z głównych kandydatów do awansu. Po wyrównanym spotkaniu lepsi okazali się gospodarze z KSZO Ostrowiec Świętokrzyski, którzy zwyciężyli 1:0 po golu Bartosza Snopczyńskiego. Jedyną bramkę poprzedziła seria błędów naszej defensywy.

Niedzielnym rywalem Podlasia był jeden z faworytów do wygrania Betclic III ligi i awansu na szczebel centralny. W bramce KSZO wystąpił wychowanek Akademii Piłkarskiej TOP-54 Biała Podlaska Bartosz Klebaniuk.

Od pierwszych minut optyczną przewagę osiągnęli gospodarze. Już w 7. minucie lewą stroną przedarł się Mateusz Majewski i zagrał wzdłuż bramki, jednak zabrakło zawodnika, który zamknąłby akcję. Cztery minuty później z dystansu uderzał Daniel Morys, ale piłka minęła bramkę Oskara Jeża. Chwilę później Majewski próbował zaskoczyć naszego bramkarza strzałem z prawej strony, jednak Jeż był na posterunku.

Podlasie odpowiedziało dwoma rzutami rożnymi, które nie przyniosły większego zagrożenia. W 21. minucie po kornerze zakotłowało się natomiast pod naszą bramką, lecz przytomna interwencja Jeża zażegnała niebezpieczeństwo. Kilka chwil później Aleksander Bobowski uderzył głową, ale niecelnie.

Najlepszą okazję bialczanie stworzyli w 27. minucie. Dmytro Kopytov, mimo asysty dwóch rywali, przedarł się w pole karne i próbował dograć do niepilnowanego Dominika Banacha. W ostatniej chwili piłkę spod nóg naszego napastnika wybił obrońca KSZO. Chwilę później Jakub Łukasiewicz oddał groźny strzał z narożnika pola karnego, a Bartosz Klebaniuk z trudem przeniósł piłkę nad poprzeczką.

Po drugiej stronie boiska groźnie główkował Majewski, którego uderzenie minęło spojenie słupka z poprzeczką. W 34. minucie Kopytov ponownie próbował szczęścia, jednak jego strzał z lewej strony minął prawy słupek. Tuż przed przerwą gospodarze wykonywali rzut wolny sprzed pola karnego. Paweł Czajkowski trafił w mur, a dobitkę Jarosława Lisa zablokowali nasi obrońcy.

W doliczonym czasie pierwszej połowy Dominik Maluga odebrał piłkę pod własnym polem karnym i wyprowadził kontratak. Niestety podanie do wychodzącego na czystą pozycję Kopytova przeciął wracający Michał Mydlarz. Do przerwy, mimo częstszego utrzymywania się przy piłce przez gospodarzy, liczba dogodnych sytuacji była bardzo podobna po obu stronach.

Drugą połowę Podlasie rozpoczęło od straty piłki w środku pola, jednak Bartosz Snopczyński uderzył nad bramką. Chwilę później podobnie niecelnie z woleja strzelał Jarosław Lis. W 51. minucie Dawid Nojszewski próbował zaskoczyć Klebaniuka z lewej strony pola karnego, ale bramkarz KSZO pewnie interweniował.

Kluczowy moment meczu nastąpił trzy minuty później. Po serii nieporozumień w naszej defensywie Bartosz Snopczyński wykorzystał zamieszanie i pokonał Oskara Jeża, zdobywając jedyną bramkę spotkania. Chwilę później ten sam zawodnik mógł podwyższyć prowadzenie, przejmując piłkę po wybiciu naszego bramkarza, jednak tym razem nie wykorzystał okazji.

Podlasie próbowało odpowiedzieć. W 63. minucie Dominik Banach uderzał z woleja, ale niecelnie. Po drugiej stronie identycznym strzałem odpowiedział Jarosław Lis. W 70. minucie zrobiło się gorąco pod naszą bramką, lecz defensorzy zdołali wybić piłkę. Kilkadziesiąt sekund później Sebastian Kobiera oddał strzał, który minimalnie minął słupek.

W 75. minucie dogodną okazję zmarnował Yevgieniy Belych, który po indywidualnej akcji nie zdołał pokonać Jeża. Osiem minut później po stracie Dominika Malugi gospodarze wyprowadzili kontratak, jednak nasi obrońcy zdołali zablokować kończące uderzenie. W odpowiedzi Sebastian Krawczyk strzelał zbyt lekko, aby zaskoczyć Klebaniuka, a chwilę później niecelnie uderzał Dmytro Bondar.

W końcówce spotkania Podlasie mocniej ruszyło do ataku, szukając wyrównania. Gospodarze bronili się momentami nerwowo, ale skutecznie utrzymali prowadzenie. W doliczonym czasie gry emocji nie zabrakło również poza walką o wynik. Arbiter pokazał czerwoną kartkę Michałowi Grochowskiemu, a chwilę później, po dyskusji z sędzią, z ławki usunięty został także trener Maciej Oleksiuk.

Podlasie rozpoczyna sezon od minimalnej porażki w Ostrowcu Świętokrzyskim. O losach spotkania zadecydował jeden moment i seria błędów pod własną bramką. Szkoda, bo z przebiegu meczu nasz zespół mógł pokusić się o wywiezienie cennego punktu.

Już w najbliższy piątek zapraszamy na stadion przy ul. Piłsudskiego, gdzie Podlasie podejmie beniaminka Hetmana Zamość. Początek spotkania o godz. 19:57. W przerwie meczu odbędzie się prezentacja drużyny Podlasia, która dokładnie 40 lat temu rozegrała pierwszy mecz w III lidze. Co ciekawe, także wówczas rywalem naszego zespołu był Hetman Zamość.

Nasi sponsorzy i partnerzy